Ognista kula pośród drzew
Cienka warstwa chmur i to tylko nad horyzontem... Cóż począć? W takiej sytuacji w mojej torbie natychmiast umieszczam obiektyw SONY FE 200-600 mm f/5.6-6.3 G OSS. Bardzo często stosuję go do innych dziedzin fotografii niż polowanie na dzikie zwierzęta. Nadaje się on doskonale do fotografowania tarczy słonecznej.

Parametry
Sony A7RIIIa
SONY FE 200-600 mm f/5.6-6.3 G OSS
F/36
1/8000s
50
Bystrzyca Kłodzka
Luty 2025
Statyw
Jak powstało to zdjęcie?
Nie będzie to długa historia. Od pewnego czasu rozkochałem się w fotografowaniu tarczy słonecznej. Ten motyw stał się jednym z moich ulubionych. Jednak nie chodzi tutaj o samo fotografowanie ognistej kuli. Zawsze powtarzam, że zdjęcie musi mieć jakiś temat. Sam wizerunek słońca czy też księżyca to często za mało, by fotografia choć trochę miała jakąś historię.
Z tego względu zawsze szukam czegoś, co dopełni mój kadr. Motyw ogromnego słońca, które chowa się za drzewami bardzo mi się podoba. Mieszkam w miejscu, z którego dobrze widać góry. Często ich szczyty porośnięte są lasami. Są fragmenty, gdzie rosną wysokie drzewa. I to one stanowią doskonałe dopełnienie słonecznego obrazu.
Cała "sztuczka" polega na tym, aby znaleźć takie miejsce, z którego będzie odpowiedni widok. Słońce, które jest nisko, tuż nad wspomnianymi drzewami. Oczywiście nie zawsze jest to możliwe. Warto zatem często odwiedzam to samo miejsce i czekać aż zachodzić będzie ono w jak najlepszym miejscu. To takie długoterminowe komponowanie kadru, staranne planowanie. Pisałem o tym w artykule, w którym opowiadam jak stać się lepszym fotografem. Temat tarczy słonecznej poruszam również w poradniku, w którym opisuję jak fotografować zachód słońca.
O sprzęcie i parametrach
Od samego początku wiedziałem jaki kadr chcę wykonać. To dzięki obserwacji, która trwała kilka dni. Miałem poważny dylemat sprzętowy. Sony A7RIIIa czy Sony A9? Teoretycznie w fotografii krajobrazu wybór zawsze powinien być tylko jeden. Pierwszy z nich oferuje nie tylko wyższą rozdzielczość, ale również lepszy zakres tonalny i głębię kolorów. Jednak to drugi daje możliwość ekstremalnego skrócenia czasu naświetlania. W trybie elektronicznej migawki jest to 1/32000s.
Wybór padł na Sony A7RIII. Wygrała rozdzielczość. Chciałem, by tarcza słoneczna maksymalnie wypełniła mój kadr. Z tego względu skorzystałem z trybu APS-C. W efekcie mając do dyspozycji 18 megapikseli mój ekwiwalent ogniskowej wyniósł aż 900mm. Ten wybór jednak miał swoje konsekwencje. Musiałem użyć wartości przysłony na poziomie... F/36.
Zawsze stanowczo odradzam stosowanie tego typu szaleńczych parametrów. Jednak zachowanie jakichkolwiek detali świateł było niemalże niemożliwe. Czas na poziomie 1/8000s, ISO 50 i wciąż przepalenia... Jedyne co mnie ratowało to właśnie maksymalnie domknięta przysłona. Przy takiej wartości następuje radykalna utrata ostrości. Jednak omawiany kadr jest dość minimalistyczny. Dlatego też nie przejmowałem się aż tak ową utratą detali. Priorytetem było dla mnie za to zachowanie szczegółów w światłach.
Pozostałe wersje kadru






