Kwitnąca kukurydza, kościół i Sudety
Choć jestem wielkim zwolennikiem minimalizmu w fotografii krajobrazowej, to czasem od tej reguły czynię wyjątek. Tak było tym razem. Postanowiłem wykonać kilka dość złożonych kadrów. Uwielbiam motywy linii prowadzących, jestem entuzjastą fotografowania pól uprawnych. Jeśli do tego dołożymy ładny obiekt architektoniczny na ciekawym tle to... jesteśmy blisko dobrego kadru.

Parametry
SONY A9
SONY FE 200-600 mm f/5.6-6.3 G OSS (ogniskowa 600mm)
f/8
1/60s
125
DK33 na wysokości miejscowości Gorzanów
Maj 2024
Statyw
Pola kukurydzy - doskonałe tylko na początku
Pola kukurydzy bywają często prawdziwą zmorą fotografów krajobrazu. "Dorosłe" plony są bardzo wysokie, co niemalże utrudnia fotografowanie w ich sąsiedztwie. Jest jednak moment, w którym to właśnie kukurydza staje się drogą, a raczej ścieżką, do dobrej fotografii krajobrazu. W początkowej fazie wzrostu kukurydzy sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Kiedy rośliny są jeszcze młode, a ścieżki między nimi mają odpowiedni odstęp, tworzą interesujące linie, które mogą być doskonałym elementem kompozycji. Zielona kukurydza układa się w charakterystyczny wzór, który świetnie nadaje się do wykorzystania w fotografii krajobrazowej.
Warstwowa kompozycja
Postanowiłem zbudować kadr w oparciu o warstwy. Jest to dobra strategia kompozycji fotografii. Pierwszą jest wspomniane pole, drugą piękny kościółek, zaś w tle mamy las. Na pozostałych kadrach tło stanowią również góry. Głównym motywem do fotografowania w tym miejscu było jednak wspomniane pole. Jego ukształtowanie doskonale pasuje do fotografowania teleobiektywem. Dzięki odpowiedniej kompresji perspektywy idealnie podkreślić mogłem wzniesienia, które nadają dynamiki kadrowi. Zielone ścieżki pędów kukurydzy stanowią doskonałe linie, które prowadzą widza w głąb kadru.
Miękkie "deszczowe" światło
Zdjęcia wykonałem około półtorej godziny przed zachodem słońca. Ten dzień był dość deszczowy. Właściwie idealnie udało mi się wstrzelić w moment pomiędzy opadami. Miękkie, lecz całkiem wyraziste światło zawdzięczałem temu, iż: słońce było nisko, zachmurzenie było spore, słońce miałem za plecami. Z tego względu moja scena była doświetlona idealnie. Fakt, iż większość dnia padało sprawił, że kolory były ładnie nasycone.
Pozostałe zdjęcia








