Jak fotografować dzikie zwierzęta - praktyczny poradnik
Jak fotografować dzikie zwierzęta? To pytanie często rozpoczyna piękną przygodę. Fotografia dzikich zwierząt to wyjątkowe przeżycie. Fundamentów silnych emocji, które jej towarzyszą jest kilka. Osobiście najbardziej ekscytuje mnie ta chwila, w której mój obiektyw łapie kontakt wzrokowy ze zwierzyną. Interakcja ze zwierzętami - choćby tak odległa - jest czymś, co mnie fascynuje. Chwile, w których naciskam spust migawki są nie do opisania w żadnym języku świata...

W tym poradniku dzielę się moimi przemyśleniami na temat jak fotografować dzikie zwierzęta
1. Taktyka - najważniejsza w fotografii dzikich zwierząt
Pasjonaci sztuki fotograficznej często zastanawiają się przede wszystkim nad sprzętem czy parametrami. Jednak gdy jestem pytany o to jak fotografować dzikie zwierzęta, przede wszystkim zaczynam swoją opowieść od zupełnie innej strony. Zdecydowanie należy zacząć od odpowiedniej strategii. Zasadniczo ten akapit podzielić można na dwie części. Istnieją bowiem dwie główne strategie fotografii dzikiej przyrody.
Czatowania, a więc opcja dla ludzi wielkiej wiary
Przyznam szczerze, że moja nadpobudliwość nigdy nie pozwoliła mi w pełni skorzystać z tej opcji. Fotografowanie dzikich zwierząt z ukrycia to praktyka stosowana najczęściej. Tutaj szalenie istotny jest kamuflaż. Samo chowanie się w krzakach może okazać się mniej skuteczne.
Niektóre gatunki są bardzo wyczulone na kontrast. Bez problemu są w stanie zauważyć fragment ludzkiej skóry. Dlatego też duża część fotografów dzikiej przyrody oprócz odpowiedniego stroju korzysta również z kominiarek czy rękawiczek. Kamuflaż to nie tylko odzież. Wiele obiektywów o ogniskowej powyżej 200mm ma biały kolor. Chodzi o to, by odbijały promienie słoneczne i się nie grzały. Rozwiązanie idealne w fotografii sportowej, lecz w lesie czy na polanie się to nie sprawdza. Z tego względu na rynku dostępne są specjalne taśmy czy też pokrowce. Fotografowie dzikiej przyrody chętnie korzystają również z siatek maskujących, którymi pokrywają siebie i swój sprzęt.
Fotografowanie z podchodu
Ta strategia jest praktykowana przeze mnie. Przynosi mi ona najwięcej satysfakcji. Jest to swego rodzaju gra taktyczna. Jak fotografować dzikie zwierzęta z podchodu? Nie mniej dyskretnie niż w przypadku czatowni. Tutaj również zalecam odpowiedni strój. W przypadku obiektywów w kolorze czarnym kamuflaż nie jest aż tak potrzebny.
W fotografii dzikich zwierząt z podchodu kluczowa jest znajomość terenu. Wiele zwierząt okresowo odwiedza te same miejsca. Z tego względu wiedza na ten temat może pomóc lepiej się przygotować.
Chcesz robić lepsze zdjęcia?

Indywidualny kurs fotografii
2. Wymagania sprzętowe są duże
Jak fotografować dzikie zwierzęta, by były dobrze widoczne na zdjęciu? Obiektyw w fotografii dzikich zwierząt jest kluczowy. Zdaniem wielu ważniejszy niż aparat. I ja się z tym w pełni zgadzam. Stokroć bardziej przyda mi się 500mm na słabym aparacie niż nawet 200mm na Canonie R1 czy Nikonie Z9. Zacznijmy zatem właśnie od "szkła".
Jaki obiektyw do fotografii dzikich zwierząt?
Tutaj jednak muszę jedną rzecz sprostować. W bardzo niewielu przypadkach ekwiwalent 200mm może nadać się do fotografii dzikich zwierząt. Tak jest chociażby w przypadku wiewiórek, o czym pisałem w tym artykule. Jednak za absolutne minimum uważam ekwiwalent 400mm. Ta ogniskowa pozwoli uchwycić kadry, w których zwierzyna będzie zajmować całkiem istotną ich powierzchnię. Logika w doborze optyki dla fotografii dzikich zwierząt jest dość prosta. Im dłuższa ogniskowa, tym lepiej. Jednak jest jedno "ale".
Istotną rolę odgrywa tutaj również światło. Wiadomo, że fotografowanie dzikiej przyrody często wymaga zastosowania bardzo krótkiego czasu naświetlania. Z tego względu możliwość w miarę szerokiego otwarcia przysłony ma znaczenie. Gdybym miał wybrać obiektyw 700mm F/8 lub 500mm F/4 to jednak wezmę ten drugi.
Sam osobiście fotografuję zwierzęta obiektywem Tamron 150-500mm F/5-6.7 Di III VC VXD. Fotografuję aparatem FujiFilm X-H2S. Tym samym z racji zastosowania matrycy w formacie APS-C obiektyw ten na "długim końcu" ma do zaoferowania ekwiwalent ogniskowej równy 750mm.
Jaki aparat do fotografii dzikich zwierząt?
Również w przypadku aparatów kwestia parametrów ogranicza się głównie do dwóch cech. Fundamentalne znaczenie ma auto focus. Jego dokładność, szybkość i zdolność do śledzenia. Drugą cechą jest szybkostrzelność, a więc to ile aparat jest w stanie wykonać klatek na sekundę. Analizując ten parametr warto jednak zapoznać się jaki jest bufor RAW. Są aparaty, które pracując z maksymalną prędkością 20kl./s. mają bufor np. na 120 zdjęć. Zatem fotografować można 6 sekund, a potem trzeba poczekać...

FujiFilm X-H2S ma niesamowicie wydajny auto focus. Ponadto możliwość bardzo szybkich serii zdjęć umożliwia zatrzymanie każdego momentu nawet w czasie biegu zająca.
Wśród fotografów nie brakuje głosów, że matryca APS-C jest lepszym wyborem. To dlatego, że każda ogniskowa wówczas mnoży się o półtorej. Dzięki temu 500mm to tak naprawdę 750mm. Rozwiązanie takie również ma swoje minusy. Przede wszystkim mniejsza odporność na degradację jakości w przypadku wysokiej czułości ISO. Jednak w ostatnich latach problem szumu staje się coraz mniej dokuczliwy. Już nawet Lightroom jest niesamowicie skuteczny w usuwaniu szumu.
3. Kompozycja kadru, czyli jak fotografować dzikie zwierzęta, by tworzyć ciekawe obrazy
Jak fotografować dzikie zwierzęta w sposób wymowny? W kwestii kompozycji kadru warto zastosować się do kilku prostych zasad. Na temat kompozycji zdjęć pisałem w tym artykule. Fundamentem będzie trójpodział oraz trzymanie się "mocnych punktów". Podzielę się moimi własnymi zasadami.
Orientacja kadru zależy od sytuacji. Gdy zwierzę biegnie w moją stronę stawiam na kadr pionowy. Wówczas porusza się wzdłuż kadru. Gdy zwierzę biegnie w kierunku poprzecznym, to kadruję poziomo. Wolną przestrzeń zostawiam zawsze po tej stronie, w którą biegnie bohater zdjęcia.

Dbam o dobre tło. Jeśli tylko mam możliwość poruszania się w lewo i w prawo w sposób, który nie spłoszy zwierzęcia, to staram się z tego korzystać. Ważne, by zdjęcie skadrować tak, aby w kadrze nie znalazły się żadne "rozpraszacze". Tło również jest niezwykle istotne. Dlatego warto zdjęcie zrobić z odpowiedniej wysokości. Często wychodzi na to, że zwierzątka najlepiej portretować z pozycji siedzącej lub klęczącej. Raz, że fotograf jest mniej widoczny. Dwa, że wtedy też tło lepiej "siedzi" za zwierzęciem.
Zwierzę ma stanowić istotny element kadru. Zdarza się, że ludzie pokazują mi swoje zdjęcia zwierząt. Moim oczom wówczas ukazuje się fotografia jakiegoś terenu, a w jej centralnym punkcie niewielka zwierzęca postać. Osoba, wykonująca zdjęcie doskonale wie co na nim jest, gdyż była naocznym obserwatorem zjawiska. Niestety z pozycji widza w takim przypadku obraz nie jest zbyt klarowny. Temat zdjęcia ma być czymś oczywistym. Tym samym zwierzyna musi stanowić istotny obszar kadru.
Można jednak nieco obejść tę zasadę. Jeśli wokół zwierzęcia jest po prostu piękny krajobraz, to ciężar rozkłada się na zwierzę i na tło. Kadr nabiera równowagi i rola zwierzęcia nie jest już tak "odpowiedzialna".

Jak fotografować dzikie zwierzęta to tak, by tworzyły wraz z otoczeniem piękny obraz.
4. Jak fotografować dzikie zwierzęta, by opowiedzieć historię?
Jak fotografować dzikie zwierzęta, by zdjęcie było czymś więcej niż tylko portretem? Zawsze staram się o to, by moje zdjęcia w jakiś sposób opowiadały historię. Bez względu na to czy jest to fotografia reportażowa, sesja zdjęciowa czy fotografia dzikich zwierząt.
Jak fotografować dzikie zwierzęta, by zdjęcia miały jakąś historię? Przede wszystkim najlepiej fotografować różne interakcje między osobnikami. Pokazywanie ich w ich naturalnym środowisku również jest czymś, co buduje piękny obraz.

Dwa zające wpatrzone w słońce - widok niesamowity
Równie ujmującym obrazem będzie kadr, który pokazuje naturę i zachowania osobnika. Przykładem może być wiewiórka, która jedząc patrzy wprost w obiektyw.

Jak fotografować dzikie zwierzęta? Najlepiej dokumentować ich zwyczaje i zachowania.
Największą moc mają kadry, które przedstawiają interakcje między gatunkami. Może to być ptak siedzący na głowie żubra, sarna spacerująca z zającem czy też... Kiedyś miałem świetną okazję, by uchwycić jak żuraw przelatywał tuż na głowami bocianów. Niestety mój aparat nie dowiózł. Auto focus musiał pomyśleć, a akcja dosłownie przeleciała.
5. Jakie ustawienia do fotografii dzikich zwierząt?
Aparat jest ważny, obiektyw jest kluczowy, ale ktoś musi tym sterować. Dlatego nawet najlepszy sprzęt bez odpowiedniego operatora będzie bezużyteczny. Każdy kto chce wiedzieć jak fotografować dzikie zwierzęta powinien zaznajomić się z doborem parametrów.
Czas naświetlania jest kluczowy. Tutaj kłania się bardzo prosta zasada. Lepiej mieć zdjęcie nieco bardziej zaszumione niż poruszone. Z tegom względu nie ma co się bać ustawiać krótkich czasów nawet kosztem wyższej czułości. Sam osobiście poruszam się w zakresie 1/4000s. - 1/1250s. Przy czym ta druga wartość to już ustawienie do kadrów statycznych, gdy wiem, że zwierzę nie będzie biegać / latać.
Dodatkowa stabilizacja nie będzie potrzebna. Przy tak krótkim czasie oraz dynamicznych ruchach obiektywu stabilizacja nie będzie potrzebna. W niektórych przypadkach może nawet negatywnie wpłynąć na kadr przy szybkim ruchu obiektywu za zwierzęciem.
Migawka mechaniczna vs elektroniczna. Tu wiele zależy od konkretnego aparatu. W przypadku wielu modeli używanie elektronicznej migawki przy szybkim ruchu nie jest dobrym pomysłem. Sam tego doświadczyłem w przypadku FujiFilm X-H2. Jego "brat", a więc X-H2S nie ma z tym najmniejszego problemu. Z tego względu jednym aparatem fotografuję na migawce mechanicznej, a drugim na elektronicznej. Ogólnie polecam korzystać z migawki elektronicznej gdy tylko jest to możliwe. Mniejsze zużycie mechaniki oraz brak dodatkowego dźwięku, który mógłby zdradzić obecność fotografa.
Programowalne tryby to istne złoto! Pokrętłom trybów, a na nim jakieś dziwne pozycje w stylu "C1", "C2", "C3"... Przyznam, że długo z tego nie korzystałem i dopiero niedawno zrobiłem pożytek z tego dobrodziejstwa technicznego. Jak fotografować dzikie zwierzęta i nie oszaleć z nerwów, gdy nie zdążymy ustawić aparatu? Należy zaprogramować te ustawienia. Przykładowy scenariusz: fotografujesz krajobraz długim obiektywem. Słyszysz jednak wrzask żurawi i wiesz, że niebawem pojawią się w polu widzenia. Jednak zanim zmienisz czas, ISO, przysłonę, szereg ustawień AF i serię zdjęć, to... Ich już nie będzie. Jednak gdy zaprogramujesz te wszystkie ustawienia na którymś "C", to wystarczy jeden ruch pokrętłem. Polecam mieć osobny tryb dla ptaków i osobny dla zwierząt. Ustawienia identyczne, lecz różnica tkwi w wykrywaniu obiektu. Łatwiej zmienić tryb pokrętłem niż przebijać się przez menu i zmieniać ikonke kotka na ptaszka.
BONUS: Jak fotografować dzikie zwierzęta w ZOO?
Tutaj już nie będę się rozpisywał. Odsyłam do filmu na moim kanale, który nagrałem wiosną 2025. We wrocławskim ZOO pokazuję jak fotografować zwierzęta w takich miejscach.





