Krajobraz, który mówi
Choć obecnie znajdujesz się na "Poradniku Fotograficznym" być może wiesz, że moje osobiste portfolio nosi nazwę "Kadrem Pisane". To z dwóch powodów. W fotografii reportażowej zawsze staram się pokazać w kadrach całą historię, opisując ją dokładnie, żywo, prezentując całą paletę emocji. Poza tym oprócz fotografii (a może przede wszystkim) kocham pisać.
Zdarza się jednak, że owe historie w kadrze zapisuję nie tylko podczas pracy zawodowej. Krajobraz bowiem również może być swego rodzaju opowieścią. Odpowiednia kompozycja potrafi budować narrację i budzić skojarzenia. Również podczas mojego ostatniego spaceru postanowiłem pokazać w obiektywie coś więcej niż tylko obraz.

Komponując ten kadr wyobraziłem sobie powyższe drzewa jako parę zakochanych. Sprzyja temu również klimatyczne obramowanie. Co więcej... Nie tylko ja tak widzę ten kadr!
Parametry i sprzęt
FUJIFILM X-H2
Tamron 150-500 mm F/5-6.7 Di III VC VXD (500mm)
F/8
1/180s
ISO 200
Stara Bystrzyca
Październik 2026
Statyw
Geneza powstania tego zdjęcia
Omawiana fotografia powstała po tym jak zrobiłem inne zdjęcie. Zmieniłem perspektywę. Temat poprzedniego zdjęcia stał się obramowaniem kolejnego. Tło pierwszego stało się tematem drugiego. Moją uwagę zwróciło wówczas piękne drzewo o czerwonych liściach. Ikoniczne wręcz dla jesiennej scenerii. Często działam w taki właśnie sposób. Pokazuję otoczenie z perspektywy różnych ogniskowych, rotując temat i tło.

"Zakochane" drzewa są małym elementem tła. Powyższe zdjęcie nie robi na mnie wrażenia. Było pierwszym kadrem tego dnia, wręcz typową rozgrzewką. Jednak bardzo skuteczną. Zjawiskowe drzewo okazało się genialnym obramowaniem, budującym klimat "właściwej" fotografii.
Warstwy dają moc!
W artykule o kompozycji w fotografii pisałem o tym, iż dla mnie istotnym elementem budowy kadru są między innymi warstwy. To one nadają zdjęciu przestrzenności. Sprawiają, że płaski obraz choć trochę staje się głęboki. W przypadku "Jesiennych zakochanych" obramowanie jest czymś więcej niż warstwą czy nieostrym przedplanem. Jego czerwień jest bardzo wymowna, nastrojowa. Postarałem się również odpowiednio ustawić, by elementy ułożyły się odpowiednio względem siebie.
Musiałem regulować wysokość statywu tak, aby czerwone gałęzie jak najlepiej pasowały do dwojga drzew. Chętnie zszedłbym jeszcze niżej, ale... Wówczas zielone drzewo za czerwonym zakryłoby mi temat mojego zdjęcia. Perspektywa jest dla kompozycji kadru kluczowa. Polecam robić zdjęcia z różnych wysokości, by później wybrać ten najlepszy kadr.
Potęga teleobiektywu w fotografii krajobrazu
Powtarzam się w tej kwestii nieustannie. Fotografia krajobrazu to nie tylko szerokie kadry pejzażowe. Również te najdłuższe ogniskowe doskonale nadają się do portretowania widoków. Dla mnie teleobiektyw stał się podstawowym instrumentem w fotografii krajobrazu. Obecnie jest to TAMRON 150-500 mm f/5-6.7 Di III VC VXD, którego używam również do fotografii dzikich zwierząt. W fotografii górskich widoków ogniskowe rzędu 500mm (ekwiwalent 750mm dla "pełnej klatki) są nieocenione. Przy ich zastosowaniu możemy pokazać pewne elementy z perspektywy nieznanej dla ludzkiego oka. To w fotografii jest czymś pięknym. Pokazujesz swoim odbiorcom świat, jakiego nie mają okazji widzieć zbyt często.
Pod światło!
Kiedyś mawiało się, by nie fotografować pod słońce. W czasach obiektywów bez powłok miało to swoje głębokie uzasadnienie. Dziś ostre światło nie jest już takim problemem. Wprawdzie mój Tamron nie jest wybitny w pracy pod ostre światło, ale jego braki nadrabiam w obróbce. Dlaczego tak lubię fotografować pod światło? Przeczytasz o tym w tym artykule: Fotografowanie pod słońce.





